Czytelnicy komentują

  • Dorota Nieskalana on Środki pobudzające Moim zdaniem szkoda zdrowia na takie środki pobudzające. Lepiej jest się dobrze wyspać, zacząć się dobrze odżywiać i uprawiać jakieś sporty. Nie trzeba faszerować się żadnymi lekami :) Ale kto co lubi. Na sen, owszem można brać jeżeli ktoś ma na praw (25/02/2015 at 8:08 PM)

Medycyna

PARADOKSY ŻYCIA SEKSUALNEGO Z PUNKTU WIDZENIA FILOZOFII CZĘŚĆ 2

W naturze człowieka popędy seksualne są czynnikiem skłaniającym do szukania kontaktu z drugą osobą, są źródłem więzi głębszych, bardziej istotnych niż więzi braterstwa i macierzyństwa – są one wybrane, podczas gdy te ostatnie są zastane i nie da się ich zerwać. Między partnerami seksualnymi rodzi się nowa więź cielesna, powstaje też zaangażowanie uczuciowe na podłożu wzajemnej akceptacji i zrozumienia. Atmosfera tego, co psychiczne, co wykracza poza sam akt fizjologiczny, ma tak wielkie znaczenie, że właśnie tu następuje rozłam, tu tkwi źródło konfliktów, tu również tkwią czynniki wzmagające atrakcyjność seksualną partnerów bądź też utratę tejże atrakcyjności. Rzadko się zdarza, by ludzie ze sobą skłóceni, mający do siebie nawzajem rozliczne pretensje, bez wspólnych zainteresowań, umieli przez dłuższy czas utrzymać łączące ich stosunki seksualne, chyba że komponentem osobowości partnerów jest skłonność sadystyczna, ewentualnie masochistyczna. Z drugiej zaś strony, komponent duchowości sprawia, że partnerzy mogą przez długi okres zachować abstynencję seksualną, gdy wzajemne kontakty uniemożliwia np. losowe rozstanie, choroba itp. Próba wydzielenia zachowań seksualnych z owego decorum spraw łączących dwoje ludzi jest z punktu widzenia filozofii człowieka pewnego rodzaju absurdem, większym niż np. żądanie, aby podstawowe funkcje fizjologiczne człowieka były zaspokajane w sposób prymitywny. Dziś nawet tak elementarne potrzeby, jak jedzenie, spanie, ochrona przed zmianam temperatury itp. wplecione są w skomplikowane formy ceremoniału związanego z całokształtem kultury. Paradoksy rodzą się, gdy zadamy pytanie: czy należy kultywować wyrafinowanie czy prostotę, czy uatrakcyjniać życie seksualne, wprowadzając dodatkowe podniety, czy też poprzestać na naturalności i spontanicznej potrzebie? W pierwszym przypadku potrzeby seksualne zostają sztucznie potęgowane, w drugim życie seksualne często zanika, traci swoją żywotność. Wplecenie natomiast zachowań seksualnych w całokształt życia związane jest z naturalną prawidłowością ludzkich przeżyć: przeżycia powiązane są z innymi, izolowane prawie nie istnieją. Rozwijają się wówczas, gdy zasilają je wciąż nowe podniety. Podobnie i przeżycia seksualne: wyizolowane z reszty życia tracą żywotność, karleją, choć tam, gdzie zostają wyizolowane, czyni się to z uwagi na pragnienie wolności, szczęścia, zdrowia psychicznego, spontaniczności. Człowiek chce się pozbyć więzów, odrzucić zobowiązania, krępujące konsekwencje życia seksualnego, a w efekcie pozostaje pustka i poczucie jałowości życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *